Do mojego kuchennego okna zapłukało dziś słoneczko. Nie takie chwilowe-zimowe, tylko całkiem już wiosenne. Z tej okazji wyciągnęłam opakowanie mrożonego groszku (ten soczysty kolor jest ze mną zawsze, gdy za oknem, po zimowej szarudze, robi się wesoło).
Plan na dziś był taki kluski śląskie (które uwielbiamy całą rodziną) z gulaszem wieprzowym, śmietaną i żurawiną.
Do mnie jednak przemówiła wiosna! Zrezygnowałam, więc z ulubionego obiadku na rzecz słonecznego eksperymentu.
Z zielonego groszku, aromatycznego czosnku, oliwy, cytryny i świeżej mięty powstało cudowne pesto.
A z czym to pesto? Oczywiście z tymi wymarzonymi kluseczkami śląskimi.
 |
| Kluski slaskie z pesto z groszku i miety |