Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testujemy. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 października 2015

Kevin sam w kuchni

Jestem blogerką kulinarną z krwi i kości. Uwielbiam dobre lektury, które poza przepisami wprowadzają mnie w świat autora. Coś mi o nim opowiedzą, czymś zaintrygują.
Zastanawiasz się czy wydać kasę na kolejna książkę kulinarną? Warto, nie warto? W dobie, kiedy wszystko mamy w internecie a kolejna książka "o niczym" wylądowała w zeszłoroczne Święta pod choinką.
Są dwa wyjścia, albo przeczytasz tą recenzję i podejmiesz decyzję, albo będziesz żałować!

Książka kulinarna godna polecenia, recenzja książki kulinarnej, kuchnia angielska, Kevin Aiston, co kupić na prezent mamie,
Kevin sam w kuchni

poniedziałek, 24 listopada 2014

Chiński makaron w wersji wegetariańskiej

Newella rzuciła mi wyzwanie. Stworzyć danie, które będzie smaczne, piękne i odpowiednio zbilansowane. Produkt zawiera porządną porcję białka- postanowiłam więc przygotować danie wege. Efekt? Boski! Pozwolił mi choć na chwilę przenieść się w cudowne azjatyckie klimaty.
Danie wysokobiałkowe zaspokoi głód nawet mięsożerców.



niedziela, 24 sierpnia 2014

Pojemniki Jan Niezbędny

Zbliża się koniec lata. Jak dla mnie to idealny moment, żeby pomyśleć o wszelkich sezonowych produktach "przemycanych" na zimę. Można to zrobić w klasycznych torebkach, pojemnikach itp.
Postanowiłam przetestować dla Was sylikonowe pojemniki, które wypuścił ostatnio na rynek Jan Niezbędny. Nie tylko dlatego, że jest to nowość, ale przede wszystkim dlatego, że są one składane i wielofunkcyjne.
Dzięki temu, że są łatwe w czyszczeniu, składane(zajmują mało miejsca) i można je wkładać np. do mikrofalówki- świetnie sprawdza się w charakterze lunch box'a (czyli potocznie mówiąc śniadaniówki/kanapnika)

Pojemniki do lodówki, pojemniki do zamrażania, na II śniadanie, śniadaniówka, opis Jan Niezbędny, pojemnik do mikrofalówki
Pojemniki do przechowywania żywności w lodówce i zamrażarce. Świetne również jako śniadaniówka.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Friendsie z Lordem Somersby

Lord Somersby tym razem zaskoczył nas nowym podejściem do zdjęć z rączki....nie, nie chodzi tu o Selfie, tym razem zachęca nas do wspólnych fot razem z naszą świtą.
Bo każdy mądry człek wie, że najlepsze chwile to chwile spędzone z ludźmi, którzy są dla nas najważniejsi. Skończył się problem z całą "ekipą" na jednej fotce. Z Somersby wszystko jest możliwe! Zamieńmy więc # Selfie na zacne # Friendsie.



 



Nasz zacny Lord Somersby może nagrodzić i Was. Wystarczy umieścić #Friendsie # Somersby przy waszej wspólnej, wystrzałowej fotce na Facebook'u, Twitterze czy Instagramie i czekać na zachwyt z samej góry. Zapraszam - pokażcie jak się bawi szlachta!

Be #friendsie & stay open-minded

czwartek, 22 maja 2014

Kenwood kMix triblade

Po 6 latach ciągłego użytkowania byłam zmuszona wymienić mój stary blender firmy Braun ( przyznam się, że troszkę z mojej winy, gdyż spaliłam kawałek kabla :( i jego użytkowanie stanowiło niebezpieczeństwo ) na nowy- padło na kMix'a triblade marki Kenwood. Poczatkowo było mi z tego powodu bardzo smutno, bo żaden do tej pory Braunowi nie dorównał!


Kurczę nie wiem tylko dlaczego tak zwlekałam okazało się, że kMix potrafi naprawdę dużo.
Triblade jest cichy, silny ( 5 stopni regulacji) a do tego niezwykle elegancki.  Dostępny w 4 kolorach:
złotym, czarnym, srebrnym i bordowym.

Komplet przystawek (ubijaczka, pojemnik, 2 końcówki miksujące o różnej średnicy i dodatkowa tarcz- szatkująca) możesz ustawić sobie na dołączonej do kompletu podstawce.


Na razie przetestowałam pojemnik i muszę przyznać ma 2 ogromne zalety- jest duży (wlałam do niego 750 ml maślanki i wrzuciłam 0,5 kg owoców) i szczelny (kompletnie nic nie wyciekło z naczynia podczas miksowania nawet na najwyższych obrotach).



Świetnym pomysłem jest również otworek (taki jak przy sokowirówkach czy robotach) do wrzucania składników podczas miksowania bez konieczności otwierania pokrywki.


 Na bieżąco będę wam pisać o moich spostrzeżeniach- na chwilę obecną jestem nim zachwycona.


Idę cieszyć się moim pysznym i zdrowym koktajlem z lekką pianką...

środa, 12 marca 2014

Somersby- Blackberry Beer Drink

Niestety samego Lorda Somersby nie miałam przyjemności poznać, ale wiem, że wniósł tyle do mojego życia, że warto napisać o nim post. Nie należę jeszcze do jego świty- jeszcze. Przecież nie może mnie w niej zabraknąć! Zobaczycie, że na następnej imprezie lord pokaże się z rudowłosą pięknością :D Tak przynajmniej słyszałam.


To, że bąbelki, cudowny, orzeźwiający smak owoców i niska zawartość % wie już każdy. Ale nowy smak wielkimi krokami nadchodzi również do waszych domów. Do mnie zapukał, otworzyłam, spróbowałam i tego samego dnia zapomniałam już o całym świecie. Pozostały już tylko tańce, hulanki, swawola.....


Somersby Blackberry Beer Drink to napój piwny o jeżynowym smaku. Lekko słodki, dobrze schłodzony zawładnie i waszym serduchem.



Wystarczyło małe psyyyt i nie wiadomo skąd pojawiła się złodziejska łapa.


Z Somersby każdemu lordowskiemu towarzyszowi do twarzy


A Lordowi pozostaje tylko podziękować za przesyłkę i organizację wieczoru....


Fotka Lorda jest własnością Marki Somersby, ale gdy tylko stanę u jego boku- wrzucę sweetfocię mojego i lordowskiego dziubka.

Niech Somersby będzie z Tobą!

niedziela, 2 marca 2014

Czeko lepki -test

Czeko lepki (firmy Wedel) to nowy produkt wymyślony specjalnie dla dzieci a może nawet bardziej dla dorosłych, żeby mieli czym zająć swoje pociechy. To 3 opakowanka czekolad ( mlecznej, gorzkiej i białej ) w kolorowym pudełku (dostępne jest 5 wariantów: różowy- polana, niebieski- ocean , żółty- kosmos, dżungla i bajkolandja, ale tych niestety nie udało mi się kupić), które nadają się do lepienia przeróżnych figurek przez dzieci. W opakowaniu poza 200g czekolad w 3 wariantach smakowych, znajdziecie również szablon z instrukcją jak wykonać jedną z figurek w danym temacie
Czeko lepki to coś w rodzaju jadalnej plasteliny i gwarantuje, że podczas zabawy nie jeden paluch trafi do buzi :) Moja 5 letnia Werka bawiła się świetnie, z reszta sami zobaczcie. Jak dla mnie produkt genialny- miałam chwilę spokoju a dziecko samo przygotowało sobie deser.













To naprawdę fajna zabawa- nie tylko dla dzieci :)




Smacznego!

wtorek, 3 grudnia 2013

Śniadaniówka Sistema to go

Sistema to go to moje nowe odkrycie. Jeśli jesteście zmuszeni do spożywania posiłków poza domem a Fast Food nie jest waszym sprzymierzeńcem zajrzyjcie do sklepu www.redcoon.pl i znajdźcie pojemnik w sam raz dla waszych potrzeb.
Pojemniczki nie zawierają bisfenolu A (BPA Free) co dla mnie ma olbrzymie znaczenie, bo mogę je bezpiecznie używać zarówno ja jak i moje dzieci.

Sistema to go to jeden z pojemników śniadaniowych z jedną dużą komorą, drugą mniejszą dzieloną, sztućcami i pojemniczkiem na sos.Jak dla mnie świetne rozwiązanie dla ludzi takich jak ja. Sztućce mimo, że wykonane z plastiku bardzo solidne i sztywne ( świetny pomysł z ich mocowaniem i wielki plus za to, że można je przyczepić do pokrywki)

II śniadanie do szkoły, lunchbox, najlepszy lunchbox, w co drugie śniadanie, wyprawka do szkoły, śniadanie do pracy
Test Sistema

środa, 9 października 2013

Jak pokroić biszkopt

Moi drodzy z racji tego, że w swojej kuchni dość często przygotowuję torty zabrałam się tym razem za przetestowanie obręczy do krojenia biszkoptu. Do tej pory próbowałam swoich sił z nitką, nożem i innymi niezbyt praktycznymi pomysłami.


Nabyłam zestaw firmy Zenker (dostępny tu) i od razu przystąpiłam do działania. Pełna zapału i obaw, bo kompletnie nie wiedziałam czego po takim " sprzęcie" się spodziewać.


 (Zdj. pochodzi ze strony www. Redcoon.pl)

Upiekłam biszkopt i po upływie kilku godzin zabrałam się za jego cięcie.
Wyjęłam z opakowania obręcz, nóż i magiczną podkładkę (przypominająca z wyglądu jakby muszlę).
Biszkopt wyjęłam z tortownicy ułożyłam na blacie i zapięłam na nim obręcz (pasuje do tortownicy 26 i 28 cm).
Za pomocą ząbkowanej strony noża dołączonego w zestawie przystąpiłam do wykrawania blatów na tort. Cały zabieg polega na wsuwaniu w otwory obręczy noża i przesuwaniu go po całej powierzchni naszego ciasta.


 W połowie okręcamy obręcz o 180 stopni i zajmujemy się druga stroną.
Cały system pokazany jest w bardzo przystępny sposób na opakowaniu produktu.


Okazuje się, że jest to bardzo łatwa sprawa a blaty wychodzą naprawdę cieniutkie i niezwykle równe.

 
Podsumowując -jestem zachwycona i na bank nie zrezygnuję z tej formy krojenia biszkoptu. Polecam wszystkim miłośnikom  uroczystych, domowych wypieków. Dodaj jeszcze, że całość wykonana jest ze stali nierdzewnej i nasz komplet można myć w zmywarce (oczywiście pisze to po zrobieniu testu na swojej sztuce).



Co do noża -długość ostrza to prawie 30cm. Z jednej strony ząbkowany z drugiej gładki- świetnie sprawdził się również przy nakładaniu kremu.

Na sam koniec wypadałoby się pochwalić efektem końcowym, wiec dorzucę do testu zdjęcie czekoladowego tortu, który przygotowałam z pomocą kompletu Zenker'a dostępnego w sklepie internetowym www.redcoon.pl 



Smacznego!

czwartek, 12 września 2013

Pyra Bar

Wczoraj miałam przyjemność wraz z Michałem Turkiem ( z radia Plus, który prowadzi program "Turek pomoże od kuchni") odwiedzić gdański Pyra Bar. Ku mojemu zdziwieniu ze zwykłego ziemniaka można przygotować dania pełne pasji i miłości. Zapraszam na krótką fotorelację. Dodam jeszcze,że na antenie Radia Plus możecie usłyszeć co nie co na ten temat (12.09.2013- audycja rozpoczyna się o godzinie 18.00)



                        Na dzień dobry przy samym wejściu przywita was bohater tego wpisu- Pyra.


 Na dzień dobry przy samym wejściu przywita was bohater tego wpisu- Pyra. A już po otwarciu drzwi widzimy przesympatyczną uśmiechniętą Panią.


Mega klimatyczne dekoracje, zapraszają nas do świetnego, prostego wnętrza. Bo kto by pomyślał,że zwykły durszlak świetnie sprawdzi się zastępując klosz lampy. Na ścianach Pyrowe obrazki a na barze zegar( również pyrowy- wykonany przez Pyrowych przyjaciół z okazji 1 urodzin)


Mimo, że jest to w miarę nowe miejsce na mapie kulinarnej Gdańska- Pyra Bar zdobywa już nagrody w konkursach kulinarnych.



Zabraliśmy się z Michałem za przygotowanie materiału antenowego do programu "Turek pomoże od Kuchni" .Najpierw rozmowa z zakochanym i rozsmakowanym w pyrach- właścicielem Pyra Bar-u.


Dowiedzieliśmy się min. skąd Pyra Bar bierze swoje ziemniaki i jak wiele serca trzeba włożyć w biznes by otrzymać tak fajne miejsce.

Teraz raz, dwa, trzy czas na wybór- zaglądamy w menu a tam same intrygujące nazwy ziemniaczanych dań. Znajdziemy w nim np. danie o nazwie Pyrania, Zboczek, Pyranoje, Kurczak Cukinsyn i wiele innych. Decydujemy się na 2 dania.


Po chwili znaleźliśmy się na kuchni i dociekliwy Michał dowiedział się wszystkiego. Np. tego, że piec opieka ziemniaki w temperaturze 300 stopni, co robi mega wrażenie.


Na naszych oczach kucharze przygotowywali nam dwa popisowe dania: "Szare, ale jare i ŚLEDŹonko". Oba dania są na stałe w menu baru, więc sami możecie się przekonać o ich wyjątkowości.



Efektem ich pracy były dwa pyszne dania. Prezentowały się super, smakowały jeszcze lepiej. A do tego te gigantyczne porcje (na foto 1/2 porcji na talerzu), z którymi postanowiliśmy się zmierzyć.




Michał nie czekał zbyt długo.....


Wielki plus za smaczną, prostą kuchnię. Kolejny za wystrój i ceny. I nie da się nie wspomnieć, że Pyra Bar w Gdańsku pracuje na regionalnych produktach kupowanych bezpośrednio od naszych rolników- POLECAM!



A jeśli jesteście ciekawi jak fajnie można zjeść w Gdańsku zapraszam -Pyra Bar ul.Garbary 6/7

Smacznego!